Bardzo często w mojej pracy spotykam się ze stanowiskiem sprzedawców, którzy próbują uwolnić się od odpowiedzialności z tytułu rękojmi podnosząc argument braku swojej winy.

Wskazują, iż nie są odpowiedzialni za powstanie wady towaru, który sprzedali. Zazwyczaj dzieje się tak, gdy wadliwy towar sprzedawca zakupił od producenta, importera, czy innego partnera biznesowego. Czy taki argument jest słuszny? Niestety nie.

Rękojmia ma charakter absolutny – sprzedawca nie musi ponosić żadnej winy w tym, że towar ma wadę.

Wobec kupującego to sprzedawca odpowiada za wadę, bez względu na to, kto tę wadę spowodował. Niestety ta cecha rękojmi potrafi być bardzo dotkliwa w skutkach, zwłaszcza, gdy naszym stałym partnerem biznesowym jest właśnie konkretny podmiot, od którego regularnie nabywamy towar.

Warto więc przemyśleć, podejmując stałą współpracę z konkretnym kontrahentem, jak odpowiednio się zabezpieczyć i spróbować ograniczyć potencjalne ryzyka.

Dopuszczalne jest przykładowo wprowadzenie odpowiednich postanowień do umowy z naszym stałym dostawcą.

Ponadto sam kodeks cywilny uprawnia do podjęcia działań wobec podmiotu, od którego nabyliśmy wadliwy towar. Możliwym jest bowiem (po spełnieniu konkretnych warunków) pociągnięcie do odpowiedzialności takiego podmiotu, gdy nasz kupujący złoży skuteczną reklamację, a my zaspokoimy jego roszczenia. Oczywiście wystąpienie na drogę postępowania sądowego jest już ostatecznością i należy zastanowić się jeszcze przed podjęciem konkretnej współpracy nad tym, jak taka współpraca ma wyglądać. Szczególnie, gdy prowadząc biznes jesteśmy uzależnieni w dużej mierze od jednego dostawcy.